poniedziałek, 7 stycznia 2013

Wygrane w konkursach

...zawsze sprawiają ogromną radość:-)


Wygrana u Anny
5 ampułek Matricium.

  
Co prawda dostałam je 24 grudnia i już je przetestowałam:-)
 ale dotąd nie chwaliłam się nimi na blogu, więc robię to teraz:p



Druga nagroda przyszła dzisiaj, dosłownie przed chwilą:-)
a otrzymałam ją od Milky chocolate.


W paczuszce znajdowało się:
- Aloes Wax - regenerująca i nawilżająca maska do włosów zniszczonych, cienkich, przetłuszczających się i z łupieżem suchym
- cała masa próbek różnych masek i szamponów
Całość zapakowana była w elegancką firmową torebkę do której dołączona była ulotka informacyjna.


Dziewczyny dziękuję Wam serdecznie! Całuję i ściskam mocno:*

sobota, 5 stycznia 2013

Granatapfel Straffende Tagespflege Ujędrniający krem do twarzy na dzień



Opis producenta: 
Granatapfel krem ujędrniający na dzień jest niezwykle skutecznym kosmetykiem do pielęgnacji anti-aging dla cery normalnej i suchej. Posiada wyjątkową formułę z wysoką zawartością substancji czynnych o właściwościach ujędrniających i przeciwutleniających.
- Kombinacja drogocennego olejku z nasion granatu oraz wyciągu z owoców granatu- innowacyjna, naturalna substancja czynna GATULINE® IN-TENSE*- toskańska oliwa z oliwek tłoczona na zimno
posiadają wyjątkowe działanie potwierdzone badaniami. Redukuje głębokość zmarszczek, skóra staje się delikatna i wypielęgnowana w dotyku.
*chroniony znak towarowy Gattefosse.
Nie zawiera parabenów, oleju silikonowego i parafinowego.


Ważne składniki:

Wyciąg z owoców granatu:- Dzięki wysokiej zawartości rzadkiego kwasu punikowego (OMEGA – 5), który występuje w naturze wyłącznie w owocach granatu, stymuluje regenerację skóry
- Zawiera ponad 20 bioaktywnych polifenoli, więcej niż np. winogrona
- Chroni naczynia i komórki skóry przed wolnymi rodnikami
- Przeciwdziała oznakom przedwczesnego starzenia się skóry
Masło z owoców granatu:- Nawilża
- Ma właściwości przeciwutleniające i chroni przed wolnymi rodnikami
- Wspomaga regenerację komórek i stymuluje syntezę kolagenu
Oliwa z oliwek extra vergine:- Bogata w oleokantal, oleuropeinę, witaminę E oraz skwalen
- Działa przeciwzapalnie, wzmacnia tkankę łączną, poprawia nawilżenie
GATULINE® IN-TENSE*- Wygładza skórę i zwiększa jej gęstość
*chroniony znak towarowy Gattefosse.

Składniki:



Jest to już ostatni 'granatowy' kosmetyk, który jakiś czas temu dostałam do testowania od Zespół PR pracującego dla Pharmatheiss Granatapfel, a który prezentowałam Wam w poście pt. Nowe współprace.
Krem z racji swoich właściwości m. in. przeciwdziała przedwczesnemu starzeniu się skóry oraz redukuje głębokość zmarszczek powędrował do mojej Mamy, którą uznałam za bardziej odpowiednią testerkę od siebie.


Krem zamknięty jest w szklanym, zgrabnym słoiczku o pojemności 50 ml, który zakręcany jest aluminiową nakrętką. Słoiczek jest bardzo podobny do tego w którym znajduje się  Ujędrniające masło do ciała -również z granatowej serii.
Krem dodatkowo zabezpieczony jest sreberkiem. Całość znajduje się w niewielkich rozmiarów kartonowym pudełeczku, do którego dołączona jest także ulotka informacyjna.


Zapach kremu moim znaniem jest bardzo podobny do reszty granatowych kosmetyków, które miałam okazję testować. Jest słodki i orzeźwiający. Mojej Mamie zaś zapach ten kojarzy się z jabłkami w spiżarni:)
Konsystencja kremu jest lekka, jakby śmietankowa. Aplikacja jest bardzo przyjemna. Krem gładko rozsmarowuje się na buzi. Jednak ( tak jak w przypadku masełka) bieli, co wymaga dłuższego i bardziej starannego wklepywania/wmasowywania niż w przypadku innych kremów.


Krem świetnie nawilża, a to oczywiście za sprawą masła z owocu granatu, które znajduje się w składzie tego kosmetyku. Krem także nie powoduje uczucia ściągnięcia z którym moja Mama dość często się boryka po użyciu innych kremów. Mama stwierdziła, że jej sucha buźka wyraźnie domaga się kolejnych porcji kremu, bo tak dobrze na nią działa. Dlatego nakłada go czasami kilka razy w ciągu dnia. Ale właśnie takie działanie spowodowało, że stan jej cery po mniej więcej miesiącu uległ znacznemu poprawieniu. Skóra jest wyraźnie zregenerowana i lepiej nawilżona.
Jeśli chodzi o to, czy krem nadaje się pod makijaż, to w tej kwestii moja Mama niestety nie może się wypowiedzieć, bo po prostu się nie maluje:P



Moim zdaniem krem idealnie nadaje się dla osób w wieku 30-40, które borykają się z suchą i pozbawiona jędrności skórą.

Cena: 50ml / 75zł

Dostępność: drogerie internetowe/ apteki



Pozdrawiam i życzę udanego weekendu,
Glamourka89

piątek, 4 stycznia 2013

Bielenda Granat Peeling do Stóp + Krem do Stóp


Opis producenta:
Wyjątkowy, wygodny w użyciu zestaw do codziennej całorocznej pielęgnacji stóp. Zapewnia błyskawiczne działanie oraz komfort i świeżość przez cały dzień, zapobiega pękającym piętom.
Produkt szczególnie polecany dla osób aktywnych sportowo, korzystających z basenu, podatnych na podrażnienia i infekcje.


Krok 1: PEELING niezwykle przyjemny w aplikacji – skutecznie złuszcza martwe komórki naskórka, eliminuje szorstkość i zgrubienia, pobudza mikrokrążenie. Przygotowuje skórę do kompleksowego przyjęcia aktywnych składników kremu. Wygładza, zmiękcza, rozjaśnia i odświeża.

Krok 2: KREM do stóp o lekkiej konsystencji – innowacyjna formuła łączy właściwości ANTYBAKTERYJNE i ANTYPERSPIRANT:
- zapobiega rozwojowi bakterii i grzybów
- zmniejsza rogowacenie naskórka
- przeciwdziała poceniu i neutralizuje przykry zapach potu
- intensywnie nawilża i wygładza


Składniki:

Opakowanie:
Dwie saszetki o pojemności 10ml każda.
Na opakowaniu możemy znaleźć wszelkie niezbędne informację takie jak: opis kroków jakie należy poczynić by wykonać zabieg, skład, pojemność czy data ważności.

Konsystencja:
Peeling jest koloru różowego i posiada w swojej strukturze mnóstwo małych ścierających drobinek.





Krem do stóp jest koloru białego i ma przyjemną, lekką konsystencję.




















Zapach:
Zarówno peeling jak i krem mają śliczny, słodki zapach który niewątpliwie kojarzy mi się z owocem granatu.

Aplikacja:
Krok 1: PEELING
Zgodnie z zaleceniem producenta peeling należy rozprowadzić na wilgotnej skórze stóp, delikatnie je masować przez ok. 2 minuty, a następnie dokładnie spłukać.

Krok 2: KREM
Ponownie stosując się do zaleceń producenta- rozprowadzamy krem na osuszoną skórę i pozostawiamy do wchłonięcia.
Najlepsze efekty uzyskuje się stosując zabieg kompleksowo kilka razy w tygodniu.




Działanie:
Mimo tego, że peeling jest drobnoziarnisty (swoją strukturą przypomina mi ziarenka piasku) świetnie radzi sobie ze złuszczeniem martwego naskórka. Jest dość ostry, ale nie rani delikatnych części stóp. Według producenta 2 minutowy masaż ma pobudzić mikrokrążenie i przygotować skórę na przyjęcie dawki kremu. Ja swoje stópki masowałam nieco dłużej, a to dlatego, że masaż tymi 'ziarenkami' bardzo mi się spodobał:-) a przy okazji zaznałam odrobiny relaksu, który był mi bardzo potrzebny po ciężkim dniu.
Peeling spłukuje się bez najmniejszego problemu pozostawiając skórę naprawdę gładką i zmiękczoną! Nawet moje dalekie od ideału pięty były wygładzone i miękkie w dotyku.

Krem według producenta ma za zadanie nawilżyć i wygładzić stopy, zapobiec rozwojowi bakterii i grzybów, zmniejszyć rogowacenie naskórka, przeciwdziałać poceniu i neutralizować przykry zapach potu. Z tymi pierwszymi dwoma stwierdzeniami zgodzę się w 100%. Krem rzeczywiście sprawia, że stópki są świetnie nawilżone i wygładzone. Jednak według mnie krem ma odrobinę za rzadką konsystencję. Do tej pory używałam gęstych, treściwych kremów, dlatego ten z Bielendy był dla mnie czymś nowym. Przez to, że krem ma lekką konsystencję możemy go (saszetkę) spokojnie podzielić na dwa razy. Kremik dość długo się wchłania, więc ja po odczekaniu kilku minut proponuję założyć poprostu bawełniane skarpetki, by nie pobrudzić niczego wkoło.

Efekt:
Zdrowa, miękka i gładka skóra stóp, odświeżona i zadbana.



Cena: 2x10ml / ok.3zł
  
Dostępność: drogerie stacjonarne i interentowe
Na stronie: http://www.bielenda-sklep.pl/  produkt ten dostępny jest w cenie 2,80zł



Używałyście tego granatowego duetu?
Jeśli nie, to wypróbujcie koniecznie:-)


Pozdrawiam,
Glamourka89

czwartek, 3 stycznia 2013

Biały Jeleń Hipoalergiczny żel pod prysznic z łopianem i jagodą



Opis producenta:


Składniki:



Żel ten otrzymałam jakiś czas temu od firmy Pollena Ostrzeszów w ramach współpracy. Osobą która miała przyjemność go używać była moja młodsza siostra. Z racji tego, że moja siostrzyczka ma skórę wrażliwą mój wybór wydawał się oczywisty- była idealną kandydatką by go wypróbować:)

Ten hipoalergiczny kosmetyk zamknięty jest w przeźroczystej butelce, dzięki czemu na bieżąco możemy sprawdzać stan jego zużycia. Sama buteleczka jest o standardowej pojemności. Znajdziemy w niej 250ml kosmetyku przeznaczonego do skóry wrażliwej i skłonnej do alergii. Otwór dozujący jest idealnej wielkości, dzięki czemu nie mamy problemu z wydobyciem żelu. Klapka od zamknięcia butelki jest trwała, otwiera się i zamyka bez najmniejszego problemu.


Żel w butelce ma śliczny jagodowy kolor, jednak wylany na rękę traci swój pierwotny kolor- staje się nieco bardziej przeźroczysty. Jego konsystencja jest bardzo podobna do Hipoalergicznego żelu do mycia twarzy z aloesem i ogórkiem, czyli jest poprostu jak gęsty kisielek. Pieni się słabo, można by rzec, że prawie w ogóle. Myślę jednak, że w przypadku osób z wrażliwą skórą jest to dobre rozwiązanie.
Nie wiem jak pachnie łopian (o ile w ogóle pachnie?), natomiast wiem jak pachnie jagoda. Według mnie i mojej siostry  zapach tego żelu jest świeży i bardzo orzeźwiający, ale w żaden sposób nie kojarzy się nam z jagodą...

Siostra, jako posiadaczka skóry wrażliwej była bardzo zadowolona z użytkowania tego żelu. Nie podrażnił jej skóry, nie uczulił, nie spowodował swędzenia czy innego uczucia dyskomfortu. Skóra po jego użyciu była dobrze oczyszczona, miękka, pachnąca i odżywiona.

Warto też zwrócić uwagę na to, że żel został przebadany dermatologicznie wśród osób z alergiami skórnymi i nie zawiera alergenów, zatem jest idealny dla wrażliwców.



Cena: 250ml / ok.6zł

Dostępność: drogerie stacjonarne i internetowe




Używałyście tego żelu?
Co o nim myślicie?


Pozdrawiam, 
Glamourka89

środa, 2 stycznia 2013

Grudniowe denko

Witam Was moi Drodzy w nowym 2013 roku!:-)
Jako, że mamy początek miesiąca tradycyjnie przychodzę do Was ze zużyciami. Jak się za chwilę przekonacie moje grudniowe denko prezentuje się nieco skromniej niż w poprzednim miesiącu, ale i tak jestem z siebie ogromnie dumna:-P


Produkty do włosów




1. AVON Naprawcza maseczka do włosów z masłem shea
Na prawdę przyzwoita maseczka do włosów. Po jej użyciu nie mam mowy o kołtunach nie do rozczesania, no i ten cudowny zapach...mmm...mogłabym ją wąchać godzinami:-)

2. RENE FURTERER Karite Maska regenerująca włosy bardzo suche i zniszczone
Stosując tą maskę miałam wrażenie, że nie robi nic z moimi włosami...Trochę się na niej zawiodłam.

Produkty do ciała



3. AVON Solutions Liftingujący żel do biustu
Nie pamiętam kiedy go kupiłam...Stoi już bardzo długo na mojej półce. Co prawda w opakowaniu została jeszcze jedna trzecia kosmetyku, ale ze względu na to, że go nie używam, poprostu go wyrzucam. Nie polubiłam go i na pewno do niego więcej nie wrócę. Moim zdaniem bubel na którego nie warto wydawać pieniędzy.

4. AVON Glicerynowy krem do rąk i paznokci
Bardzo lubię ten krem. Ma idealną konsystencję, wchłania się szybciutko, świetnie nawilża i przyjemnie pachnie. Na pewno kupię ponownie.

5. PHARMATHEISS Granatapfel Ujędrniające masło do ciała
Recenzję znajdziecie TUTAJ.




6. REXONA Linen dry
Zapewne już wiecie, że antyperspiranty Rexony są moimi No1 :-) Świetnie się sprawdzają nawet w ekstremalnych:) warunkach i przyjemnie pachną przez cały dzień.
W tym miesiącu udało mi się 'wykończyć' antyperspirant w aerozolu. Nie przepadam za tą formą, znacznie bardziej wolę roll-on. Oczywiście już kupiłam następne opakowanie:-)


Produkty do twarzy



7. BOURJOIS Woda micelarna do demakijażu twarzy i oczu
Mój niekwestionowany ulubieniec jeśli chodzi o produkt do demakijażu. Świetnie radzi sobie z makijażem oczu: tuszem, kredką, cieniami; jak i makijażem twarzy: podkładem czy pudrem. Już zakupiłam następną butelkę!:-)

8. BIOCHEMIA URODY Hydrolat z kocanki EKO
Hydrolatu tego używałam do przemywania twarzy rano. Ma śliczny ziołowy zapach, który pomagał mi się obudzić. Niestety stosując go, nie zauważyłam by w jakiś sposób poprawił stan moich naczynek. Być może za jakiś czas do niego powrócę.




9. AVON Solutions Próbka nawilżającego żelu do twarzy
Jednak próbka to za mało by stwierdzić, czy żel ten rzeczywiście nawilża.

10. BIODERMA Sensibio AR Krem aktywny do skóry z problemami naczynkowymi
Po użyciu tego kremu miałam wrażenie, że moje naczynka są zdecydowanie w lepszej kondycji. Krem ma przyjemną, lekką konsystencję, szybciutko się wchłania i idealnie nadaje się pod makijaż. W tej chwili używam innego kremu, ale być może, za jakiś czas kupię kolejne opakowanie.

11. CLARENA Luksusowy krem mikrokolagenowy z peptydami
Próbka z Glossyboxa. 


Kolorówka 



12. YVES ROCHER Sexy Pulp Pogrubiający tusz do rzęs
Miniatura z Glossyboxa. Tusz ten w ogóle mnie nie zachwycił. Daje bardzo słaby efekt wydłużenia, a o pogrubieniu możemy zapomnieć...
Jego recenzję możecie zobaczyć TUTAJ.

13. MAYBELLINE Dream Matte Mousse
Dobre parę miesięcy temu na jednej z aukcji na allegro kupiłam kilka sztuk tego podkładu-testeru o pojemności 7ml w okazyjnej cenie po 5zł za sztukę. Pamiętam, że wtedy kupienie kilku testerów opłacało się bardziej niż kupienie jednego pełnowymiarowego podkładu.  
Ten podkład jest jednym z moich ulubionych podkładów, właśnie ze względu na jego musową konsystencję. W prosty i szybki sposób mogę wyrównać koloryt swojej cery i zmatowić buźkę na kilka ładnych godzin bez użycia pudru.

A na koniec:

Denkowy balzel:-)




A Wam jak poszło ze zużyciami?:-)


Pozdrawiam,
Glamourka89