niedziela, 22 września 2013

Garnier Olia 9.0 Jasny blond


Dawno nie farbowałam włosów, oj bardzo dawano. Ostatni raz uczyniłam to chyba w październiku, czyli przeszło prawie rok temu(!) Przez ten czas uhodowałam całkiem sporych rozmiarów odrosty. Moim pierwotnym zamiarem był powrót do naturalnego koloru włosów. Jednak, koniec końców nie udało mi się wytrwać w swoim postanowieniu. Zapragnęłam zmiany. Podcięłam nieco kudły i sięgnęłam po Pierwszą domową koloryzację napędzaną mocą olejków, czyli trwałą koloryzację Olia od Garniera. Jeśli jesteście ciekawi jak się spisała, zapraszam do dalszej części postu.



Opis produktu:
Po raz pierwszy w domowej koloryzacji, olejek nie tylko pielęgnuje włosy, ale też odgrywa kluczową i aktywną rolę bezpośrednio w procesie samej koloryzacji. Ułatwia rozprowadzanie koloru w głąb włosa dla maksymalnie nasyconego i trwałego koloru. Proces koloryzacji jest teraz bardziej efektywny i trwały.

NOWA, PRZEŁOMOWA TECHNOLOGIA BEZ AMONIAKU CHRONIONA 21 PATENTAMI*
1. Maksymalnie nasycony kolor na długo
2. Zdrowiej wyglądające i bardziej lśniące włosy**
3. Optymalny komfort skóry głowy
4. 100 % pokrycia siwych włosów

Składniki:


Farba znajduje się w opakowaniu typowym dla tego rodzaju produktów - jest to tekturowy kartonik. Utrzymany jest on w czarno - żółtej kolorystyce. Jest bardzo estetyczny i atrakcyjny wizualnie. Zdecydowanie wyróżnia się na tle innych opakowań. Tak nawiasem mówiąc bardzo mi się podoba:) Opakowanie to jest także doskonale opisane. Znajdziemy bowiem na nim wszystkie niezbędne informacje od producenta.



Zawartość opakowania jest bardzo podobna do tych z innych firm.W kartoniku znajduje się: tuba z kremem koloryzującym 60g, tuba z kremem utleniającym 60g, odżywka do włosów Jedwabista miękkość i blask 40ml, a także rękawiczki i ulotka informacyjna. Niby jest wszystko co być powinno, a jednak czegoś mi w tym zestawie brakuje. Czegoś co według mnie jest najważniejsze podczas całego procesu nakładania farby na włosy. Mowa o butelce z aplikatorem. W tym przypadku producent każe nam wlać farbę do miseczki, mieszać ją, a następnie nakładać za pomocą niemetalowego pędzelka. Wszystko fajnie, ale co jeśli nie mam takowego? Przyznaję, był to dla mnie mały kłopot. Na szczęście z pomocą przyszła teściowa. Użyczyła mi ona swojego pędzelka, ba nawet pofarbowała mi włosy:-)



Pomijając problemy techniczne związane z brakiem pędzelka, niespodzianką był dla mnie również zapach farby. Niby na opakowaniu widnieje napis: farba do włosów bez amoniaku i mogłam się spodziewać, że nie będzie czuć tego charakterystycznego smrodku, ale mimo wszystko jej zapach była dla mnie miłym zaskoczeniem. Jest delikatny, kwiatowy, jak najbardziej przyjemny dla nosa. Za sprawą tej woni cały proces koloryzacji od razu wydał mi się o wiele bardziej przyjemniejszy:)
Konsystencja farby jest kremowa, doskonale się ją nakłada i rozprowadza na włosach. Nic nie ścieka, nic nie kapie, czyli jest tak jak powinno być.



Postępując zgodnie ze wskazówkami zamieszczonymi w ulotce farbę trzymałam na włosach 30 minut. W tym czasie nie doświadczyłam żadnego szczypania, pieczenia czy innych niedogodności, tak jak to bywało w przypadku farb z amoniakiem. Farba spłukała się z włosów bez najmniejszego problemu, a nałożenie na nie gęstej, równie ślicznie pachnącej odżywki sprawiło, że stały się one miękkie i miłe w dotyku - nie były 'sianowate'. Odżywka o pojemności 40ml okazała się być bardzo wydajna. Wystarczyła mi na trzykrotne użycie.

Farba do włosów Olia równomiernie pokryła zarówno odrosty, jak i pozostałą długość włosów. Kolor wyszedł nieco inny niż na opakowaniu, ale i tak jestem zadowolona z otrzymanego efektu. Zresztą zobaczcie i oceńcie sami.


Włosy przed farbowaniem. 
Widać potężny odrost, aż strach patrzeć:)





Włosy po farbowaniu. Zdjęcie zrobione 3 dni po koloryzacji.
Włosy są lekko rozczochrane, ale to wina szalejącego na dworze wiatru,
 a nie farby:-)



Podsumowując, Jestem zadowolona z efektu koloryzacji. Farba sprostała wszystkim moim oczekiwaniom. Włosy są w dobrej kondycji. Nie są przesuszone, ani porozdwajane na końcach. Nie zauważyłam też by zwiększyło się ich wypadanie. Kolor, mimo kilkukrotnego mycia, nie wypłukał się - jest nadal tak samo intensywny jak na początku. Włosy są błyszczące i miękkie w dotyku. Farba jest warta polecenia, zatem ją Wam polecam:)



Cena: ok. 20zł

Dostępność:  Wszelkie drogerie stacjonarne małe i duże.


Miałyście okazję używać farby Garnier Olia?

29 komentarzy:

  1. mi się marzy jakaś zmiana koloru, mam już nawet upatrzonych kilka kolorów z tej serii garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, rzeczywiście dobrze i rowno pokryła włosy! U mnie niestety by nie wyszedł taki ładny blond, bo mam za ciemne naturalne wlosy :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Używam tej farby już od kilku miesięcy, jest moim liderem! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o niej dużo dobrego i przy najbliższej okazji na pewno wypróbuję. Twoje włosy wyglądają super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również zaczełąm farbowac włosy farbą olia garnier 9.0 i musze powiedzię że jest to dla mnie najlepsza farba ,która sprostała moim oczekiwaniom ,kolor wyszedł taki jak na opakowaniu nie jest żółty i włosy sa w dobrej kondycji ,nie sa sianowate i wysuszone przede wszystkim dobrze się układają ,dlatego polecam ta farbe

      Usuń
  5. U mnie zawsze ciemny kolor na włosach.

    OdpowiedzUsuń
  6. kolorek wyszedł super moim zdaniem :)
    Zapraszam na nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Efekt bardzo ładny, jednak jestem zaskoczona recenzję, bo jak dotąd czytałam o niej same negatywne recenzje.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również spotkałam się z negatywnymi recenzjami na jej temat, ale ja jestem z niej naprawdę zadowolona i szczerze ją polecam.

      Usuń
  8. świetnie wyszło, ja lubię tę farbę

    OdpowiedzUsuń
  9. Ślicznie Ci Monia w tym blondzie ale i tak zawsze wolałam ten raz co miałaś czarne ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. ładnie wyszedł :) ja już 2 lata nie farbuję, jestem w połowie drogi powrotu do naturalnych

    OdpowiedzUsuń
  11. Najczęściej farbuję garnierem :) Lubię farby tej firmy, a tego kolorku jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Od ponad 2,5 roku nie farbuje już włosów, ale powiem ci, że gdybym miała użyć jakąkolwiek farbe wybrałabym tą ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie farbuję włosów już od półtora roku, więc farby nie dla mnie :D Mimo wszystko czasem natknę się gdzieś na recenzje o takich produktach, więc czytam.. i kilkukrotnie czytałam o tej właśnie farbie, ale zazwyczaj nie były to pochlebne opinie ;) Cieszę się więc, że u Ciebie ta farba tak dobrze się sprawdziła ;)
    Obserwuję i zapraszam w wolnej chwili do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też jestem z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam się na farbach, bo nigdy nie farbowałam swoich kudłów!:D
    Ale na Twoich włosach ten odcień wygląda bardzo fajnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. u wszystkich króluje Olia, a ja jeszcze nie miałam okazji się z nią poznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja zawsze farbuje włosy farbą z joanny ;) uwielbiam je!

    OdpowiedzUsuń
  18. super kolorek naprawde mam pytanie czy na tą dlg włosow starczyło ci jedno opakowanie tej farby?

    OdpowiedzUsuń