niedziela, 13 kwietnia 2014

Ziaja, Bloker, Anty-perspirant


Obecnie mam mały problemy z poceniem. Mój dotychczasowy antyperspirantowy ulubieniec, faworyt nad faworytami, którego używałam już od dobrych kilkunastu miesięcy, a nawet kilku lat - Rexona Linen Dry przestał mi wystarczać. Nie chroni mnie już tak skutecznie przed przykrym zapachem co kiedyś. Nie wiem z czego to wynika. Czy jest możliwe, by skóra pod pachami przyzwyczaiła się i tym samy uodporniła na jego działanie? Nie mam pojęcia. W poszukiwaniu jego godnego następcy natrafiłam na Bloker Ziaji. Czytałam sporo jego recenzji. Jedni wychwalali go pod niebiosa, inni nie byli z niego zadowoleni. Większość recenzji była jednak pozytywna, dlatego poszłam w ich ślady i postanowiłam go wypróbować.



Działanie blokujące: skutecznie redukuje nadmierne pocenie. Ogranicza wydzielanie potu i przykrego zapachu. Zapewnia długotrwałe uczucie świeżości. Nie zawiera parabenów, alkoholu i barwników. Bez zapachu. Nie pozostawia śladów na ubraniu. Preparat testowany dermatologicznie i alergologicznie.



Sposób użycia:
Używać przez 2 - 3 dni na noc, na czystą i suchą skórę pod pachami. Następnie stosować 1 - 2 razy w tygodniu. Nie należy aplikować preparatu powtórnie rano. Nie stosować na skórę podrażnioną i po depilacji.

Składniki:
Aqua, Aluminium Chloride, Glycerin, Hydroxyethylcellulose, Potassium Sorbate.



 Na początku chciałabym zaznaczyć, że jest to mój pierwszy kontakt z jakimkolwiek blokerem. Nigdy wcześniej nie stosowałam tego typu kosmetyków. Tak jak napisałam na początku, przez długi czas byłam wierna jednemu, tradycyjnemu antyperspirantowi w kulce (no może z drobnymi wyjątkami) i dlatego nie mam zbytniego doświadczenia jeśli chodzi o ten typ kosmetyku. Teraz już wiem, że to był mój pierwszy i ostatni raz, gdy eksperymentowałam z blokerami. Z przykrością stwierdzam, że nie są one dla mnie. Wróćmy jednak do recenzji.
Opakowanie zwyczajne. Niczym szczególnym się nie wyróżnia. Aplikator działa sprawnie. Kulka kręci się we wszystkie strony, nie zacina się. Może tylko odrobinę za dużo dozuje preparatu. Pachy są od niego strasznie mokre. Trzeba odczekać kilka minut nim założymy bluzkę, bo w przeciwnym razie wszystko się z nich zetrze. Nie polecam stosowania bezpośrednio na wydepilowaną lub podrażnioną skórę. Ponoć szczypie. Ja osobiście tego nie sprawdzałam, ale czytałam na innych blogach, że taki dyskomfort występuje.



 Przejdźmy teraz do działania, które...hmm...no cóż, nie zachwyciło mnie. Po pierwszym użyciu blokera pojawiła się u mnie wysypka pod pachami, a do tego pojawiło się również okropne swędzenie. Oniemiałam. Pierwszy raz, od niepamiętnych czasów, jakiś kosmetyk mnie podrażnił. Szczerze powiedziawszy nie wiedziałam co mam z tym 'fantem' zrobić. Przeczekać i wytrzymać, czy w cholerę go odstawić i spisać na straty. Wybrałam tę pierwszą opcję. Stosowałam go dalej, aplikując na skórę przez kolejne dwa wieczory. Wysypka nie schodziła, a swędzenie stało się bardziej uporczywe. Wręcz nie do wytrzymania. Dałam sobie spokój. Poddałam się. Stwierdzając, że albo ze mną jest coś nie tak, bo nie umiem go używać, albo ten kosmetyk jest jakiś badziewny. Tak czy inaczej po trzech dniach skończyła się moja przygoda z tym kosmetykiem. Nie wiem czy jest sens, bym dawała mu jeszcze jedną szansy, bo nie mam ochoty na powtórkę. Chyba oddam go mamie. Teraz obecnie używam antyperspirantu w sprayu Garniera i jak na razie jestem z niego zadowolona. Na pewno za jakiś czas pojawi się jego recenzja.



Nie jestem w stanie ocenić czy bloker rzeczywiście redukuje nadmierne pocenie i chroni przed przykrym zapachem, bo stosowałam go zbyt krótko. Ale same rozumiecie, że swędząca, brzydko wyglądająca wysypka jest mało przyjemna, zatem mimo najszczerszych chęci nie jestem w stanie go dalej stosować i się do niego przekonać. W moim przypadku bloker Ziaji się nie sprawdził. Na koniec mogę Wam napisać, że jego jedyną zaletą jest to, że nie pozostawia śladów na ubraniu. Ot, tylko tyle.



Z dostępnością Blokera nie ma problemów. Dostaniecie go  m.in. w drogeriach Rossmann za niewielką cenę, bo za 6,99zł.


Używacie blokerów?
Jakie jest Wasze doświadczenie z tym kosmetykiem?

piątek, 11 kwietnia 2014

Wygrana w rozdaniu z RoseWholesale.com u mysieuszka


Pod koniec zeszłego miesiąca udało mi się wygrać na blogu Moje kosmetyki i inne wybryki  torebkę pochodzącą z internetowego sklepu RoseWholesale.com

http://www.rosewholesale.com

 Zapewne większość z Was zna ten sklep, ba, niektórzy nawet z nim współpracowali, bądź coś z niego zamawiali. Dla mnie jest on zupełną nowością, choć oczywiście wcześniej przeglądałam ich bogatą w ciuchy, buty, torebki i dodatki ofertę. Nie powiem, sporo rzeczy mnie wtedy kusiło, jednak lęk przed zakupami z zagranicznych stron sprawia, że boje się cokolwiek zamawiać. Może niepotrzebnie. Nie wiem. Na szczęście udało mi się wygrać jedną z fantastycznych rzeczy z asortymentu sklepu i dzięki temu będę miała możliwość sprawdzić jak się nosi ich rzeczy, a tym samym przekonać się do zagranicznych sklepów:-)




Torebka wykonana jest ze skóropodobnego materiału. Jej kolor to jasny beż, aczkolwiek na zdjęciach wpada w karmelowe odcienie. Na stronie sklepu kolor ten jest znowuż zupełnie inny. Same zobaczcie --> KLIK. Torebka na górze, po obu stronach, jest ściągana sznurkami, które wykończone są ozdobnymi, metalowymi koralikami. Po ściągnięciu i zawiązaniu troczków torebka przybiera kształt worka. Torebka posiada pleciony, doczepiany pasek, który nie jest regulowany. Jego długość to 100cm.



Torebka jest jednokomorowa, a zamykana jest na zamek błyskawiczny oraz klapkę z uroczymi frędzelkami:) zapinaną na magnes. Wewnątrz znajdują się trzy kieszonki. Jedna z nich zamykana jest na suwak, dwie pozostałe są otwarte. Na zewnątrz mamy jedną kieszonkę zamykaną na suwak. Wymiary torebki: 27x15x24cm. Torebka mimo swoich niewielkich rozmiarów jest bardzo pojemna. Na potrzeby sesji wypchałam ją nieco, by pokazać jak prezentuje się w pełnej krasie:)





 Z przodu, torebka ta posiada śliczne zdobienia w postaci plecionych warkoczy oraz przeplatanego rzemyka. Całość fajnie się ze sobą komponuje i nadaje torbie niepowtarzalnego stylu. Myślę, że będzie ona pasować do zwykłego codziennego stroju, jak i do stylizacji na wieczór.




 Jestem z niej bardzo zadowolona i ogromnie się cieszę, że udało mi się ją wygrać, bo jest boska:-D



A Wy co o niej myślicie?
Podoba się Wam ta torebka:-)


czwartek, 10 kwietnia 2014

Avon, SuperShock, Żelowa kredka do oczu


Też tak macie, że jak zobaczycie jakiś kosmetyk, a raczej przeczytacie jego recenzje, to od razu chcecie go wypróbować i niezwłocznie udajecie się do sklepu, by go kupić? Ja czasami tak mam. Tak było m.in. z tą kredką. Przeczytałam jej recenzję na jednym z blogów (nie pamiętam już na którym) i niedługo po tym złożyłam zamówienie w Avon:-)



 Wypróbuj żelową, superdelikatną kredkę do precyzyjnego makijażu oczu Supershock. Kusi niesamowicie mocnymi kolorami. Oszalejesz na jej punkcie. Efekt: Idealnie podkreślone oczy dzięki połączeniu delikatności kredki, efektownej precyzji żelu i maksymalnej trwałości.



Kredkę dostajemy zapakowaną w kartonik. Mój już dawno wylądował w koszu, więc nie napiszę Wam co się na nim znajdowało. Kredka, jak to kredka ma drewnianą oprawę, a w środku miękki, żelowy wkład. Plastikowa skuwka szczelnie zakrywa rysik, więc wkładając kredkę do kosmetyczki nie musimy obawiać się, że pobrudzi ona nam jej wnętrze. Sama kredka gładko sunie po powiece i linii wodnej. Nie zostawia żadnych prześwitów, nie odbija się na powiece, daje się łatwo rozetrzeć, ale uwaga - trzeba to zrobić od razu po aplikacji, bo szybko zastyga.



Wydaje mi się, że kredka z powodzeniem może zastąpić eyeliner, bo jest intensywnie czarna, w 100% kryjąca i mega trwała. Na powiece trzyma się w nienaruszonym stanie praktycznie przez cały dzień. Żeby ją zmyć trzeba włożyć w to więcej pracy, niż w przypadku zwykłych kredek. A to świadczy tylko o tym, że jest niesamowicie trwała. Jeśli chodzi o temperowanie, to ja nie mam z nią najmniejszego problemu. Kiedyś, dawno temu, kupiłam sobie podwójną temperówkę z Sephory i jestem z niej zadowolona. Dobrze struga wszystkie rodzaje kredek. Ze względu na to, że kredka SuperShock jest miękka zużywa się trochę szybciej niż tradycyjne kredki, zatem jej wydajność spada.



Czarna, żelowa kredka SuperShock zauroczyła mnie na tyle, że chyba sięgnę po inne kolory. A jest ich kilka: Raw Plum, Savage, Golden Fawn, Silver, Cobalt, Flash, Blackberry, Aqua Pop, Plumful, Steel, jednak nie wszystkie są obecnie dostępne. Dzięki tej kredce mogę wykonać kreski w kilka minut i cieszyć się nimi przez cały dzień, bez obawy o ich rozmazanie.



Cena regularna żelowej kredki SuperShock to 25zł. Aktualna cena katalogowa 14,99zł.


Używacie kredek z Avonu?
Znacie żelowe kredki SuperShock?


środa, 9 kwietnia 2014

Córcia testuje: Kosmetyki Nivea Baby

  
Dobranie odpowiednich kosmetyków dla dziecka jest jeszcze trudniejsze niż wybór właściwych kosmetyków dla samej siebie. Skóra dziecka jest cienka i bardziej delikatna niż osoby dorosłej. Szybko traci wodę związaną w głębszych warstwach i przez to jest szczególnie narażona na wysuszenie i wszelkiego rodzaju podrażnienia. Jej właściwa pielęgnacja jest zatem bardzo ważna. Ja do pielęgnacji skóry swojej córki używam kosmetyków Nivea Baby i właśnie o nich będzie dzisiejszych post.




NIVEA BABY Aksamitne mleczko nawilżające


Opis produktu:
Szybko wchłaniające się mleczko o wyjątkowo lekkiej konsystencji. Idealne do codziennej pielęgnacji i masażu niemowląt. Wygładza, łagodzi i chroni delikatną skórę dziecka przez całą dobę.
  • idealne do codziennej pielęgnacji i masażu niemowląt 
  • łagodzi i chroni skórę dziecka przez 24 godziny na dobę dzięki formule wzbogaconej wyciągiem z aloesu 
  • posiada wyjątkowo lekką konsystencję, łatwo się rozprowadza i wchłania  
  • nie zawiera parabenów, alkoholu i barwników 
  • od pierwszych dni życia
Produkt posiada pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka.
Rekomendowana cena detaliczna 17,49/ 500 ml


Mleczko to kupiłam córci przeszło 3 miesiące temu. Choć od tamtej pory minęło sporo czasu, my wciąż z niego korzystamy i cieszymy się jego skutecznym działaniem i funkcjonalnym opakowaniem. Produkt zapakowany jest w dużą butlę z pompką. Opakowanie to jest szalenie wygodne. Po przekręceniu pompki w odpowiednią stronę możemy ją odblokować lub zablokować, dzięki czemu maluszek sam, bez potrzeby nie użyje kosmetyku. Tak jak wspomniałam na samym początku mleczko jest wyjątkowo wydajne. Na jedno zastosowanie, czyli nakremowanie małego ciałka, potrzeba 1-2 naciśnięcia. Jak przystało na ten rodzaj kosmetyku ma on rzadką, lejącą (ale nie jakoś przesadnie) konsystencję. Łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania. Skóra po jego nałożeniu jest mięciutka i odpowiednio nawilżona, ale nie jest klejąca czy tłusta. Aktualnie jest to nasz ulubiony kosmetyk do nawilżania skóry:)




 NIVEA BABY Łagodny szampon i płyn do kąpieli 2w1


Opis produktu:
Dzięki formule wzbogaconej wyciągiem z rumianku łagodzi skórę i zapobiega podrażnieniom. Łączy w sobie funkcje dwóch produktów: płynu do kąpieli i szamponu – delikatnie myje ciało i włosy dziecka. Jest łagodny dla wrażliwych oczu jak czysta woda. Pozostawia skórę i włosy czyste, gładkie i zadbane.
  • Produkt przebadany okulistycznie: nie powoduje łzawienia, łagodny nawet dla wrażliwych oczu 
  • Nie zawiera mydła, alkoholu i barwników
  • Produkt powstał przy współpracy pediatrów i dermatologów
  • Powyżej pierwszego miesiąca
  • pH neutralne dla skóry 
  • Bezpieczeństwo i skuteczność potwierdzone w badaniach klinicznych i dermatologicznych
  • Produkt posiada pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka.
Rekomendowana cena detaliczna 17,49 zł/ 500 ml


Obecnie to już druga butla tego kosmetyku u nas. Pierwszą kupiłam razem z mleczkiem nawilżający. Ale jak to zazwyczaj bywa w naszym domu, produkty kąpielowe zużywają się w iście ekspresowym tempie, zwłaszcza gdy małą kąpie jej tatuś:-) On to dopiero ma gest. Leje i nie patrzy co robi...:-)
Szampon i płyn do kąpieli 2w1 zapakowany jest w podobną butlę co mleczko z tym, że nie posiada ona pompki. Na szczycie korka mamy klapkę, która jest równie wygodna. Myślę, że obecność pompki pomogłaby co niektórym osobom nauczyć się odpowiednio dozować ten kosmetyk (mam na myśli Tatę Oliwki ). Mnie jej brak jakoś specjalnie nie martwi, bo już nauczyłam się go odpowiednio wylewać. Do jednorazowego użytku potrzeba ilości wielkości pięćdziesięciogroszówki. Produkt jest wydajny, oczywiście pod warunkiem jego odpowiedniego użytkowania (Tatusiu, tu apel do ciebie!). Szampon i płyn do kąpieli 2w1 jest bardzo łagodny dla skóry dziecka. Nie wysusza jej, ale także nie nawilża/natłuszcza. Włoski natomiast są po nim super czyste i puszyste:-) Kosmetyk nie pieni się jakoś obficie, nie szczypie w oczy, a jego subtelny zapach umila kąpiel.




 NIVEA BABY Delikatna oliwka pielęgnacyjna


Opis produktu:
Dzięki formule wzbogaconej olejkiem migdałowym nawilża i intensywnie pielęgnuje skórę dziecka, pozostawiając ją miękką, gładką i elastyczną. Idealna do masażu maluszka. Polecana dla kobiet w ciąży.
  • intensywnie nawilża i pielęgnuje delikatną skórę dzięki zawartości naturalnego olejku migdałowego 
  • pozostawia skórę wyjątkowo miękką 
  • idealna do masażu maluszka 
  • nie zawiera konserwantów, alkoholu i barwników
Produkt posiada pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka.
Rekomendowana cena detaliczna 13,29 zł/ 200 ml


Oliwka ta służy nam głównie do masażu Oliwki:-) Kosmetyk nakładam jeszcze na wilgotną skórę córci i wcieram w całe ciało. Dzięki temu, że oliwka ma lejącą konsystencję i lekko tłustą formułę moje dłonie mają odpowiedni poślizg, a więc wykonanie masażu staje się niezwykle proste i wyjątkowo przyjemne. Oliwka stosowana w ten sposób wspaniale natłuszcza ciało i sprawia, że naskórek jest zmiękczony i wygładzony. Kilka razy zdarzyło nam się również użyć jej do kąpieli dziecka. Oliwka wlana do wanienki z ciepłą wodą równie wspaniale natłuszcza całe ciało, a dzięki temu zabiegowi bezpośrednio po kąpieli nie muszę już nakładać na skórę córki preparatów nawilżających. Opakowanie, tak jak widzicie na zdjęciu, jest wykonane z przeźroczystego plastiku, a zamykane jest na klapkę. Jest wygodne w użyciu, aczkolwiek tłuste ręce od oliwki niezbyt pewnie trzymają je w uścisku.




 NIVEA BABY Delikatny krem pielęgnacyjny


Opis produktu:
Dzięki formule wzbogaconej wyciągiem z nagietka wzmacnia barierę ochronną skóry i zapewnia optymalne nawilżenie przez całą dobę, pozostawiając skórę gładką, zdrową i zadbaną. Łatwo się rozprowadza i szybko wchłania.
  • delikatnie pielęgnuje skórę twarzy i całego ciała, utrzymując optymalny poziom nawilżenia przez 24 godziny na dobę 
  • wzmacnia barierę ochronną skóry, pozostawiając ją gładką i zadbaną dzięki zawartości naturalnego wyciągu z nagietka 
  • łatwo się rozprowadza i szybko wchłania 
  • nie zawiera parabenów, alkoholu i barwników 
  • od pierwszych dni życia
Produkt posiada pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka.
Rekomendowana cena detaliczna 10,49 zł/ 200ml


 Delikatny krem pielęgnacyjny w słoiczku ma gęstszą, bardziej kremową konsystencję niż Aksamitne mleczko. Niemniej jednak również dobrze się rozprowadza. Wchłania się może nieco wolniej, ale brak tłustej, lepkiej warstwy wynagradza czas oczekiwania. Uważam, że Delikatny krem pielęgnacyjny jest doskonałym uzupełnieniem, bądź też zamiennikiem Aksamitnego mleczka. Jak kto woli. U nas krem ten stoi na szafeczce nocnej. Często, oprócz smarowania nim córci,  używam go również do kremowania swoich dłoni. W tej roli sprawdza się świetnie.




NIVEA BABY Kojący krem przeciw odparzeniom


Opis produktu:
Dzięki zawartości aż 20% tlenku cynku tworzy zapewniającą dostęp do powietrza barierę, która zapobiega powstawaniu odparzeń. Dzięki formule wzbogaconej wyciągiem z kiełków pszenicy koi i przynosi ulgę  podrażnionej skórze oraz wzmacnia jej naturalną barierę ochronną. Krem tworzy na skórze cienką, białą warstwę, która chroni przed otarciami mechanicznymi.
  • zapobiega pieluszkowemu zapaleniu skóry, zaczerwienieniom i odparzeniom, dzięki zawartości aż 20% tlenku cynku 
  • koi i wspomaga łagodzenie podrażnień oraz wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry dzięki formule wzbogaconej naturalnym wyciągiem z kiełków pszenicy
  • tworzy na skórze cienką, białą warstwę, która chroni przed otarciami mechanicznymi
  • nie zawiera parabenów, alkoholu i barwników
  • od pierwszego dnia życia
Produkt posiada pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka.
Rekomendowana cena detaliczna 13,29 zł/ 100ml


Do tej pory, by zabezpieczyć okolicę około pieluszkową przed odparzeniami stosowaliśmy Sudocrem. Sprawdzał się on bardzo dobrze. Po jego wykończeniu zdecydowaliśmy się jednak na wypróbowanie Kojącego kremu przeciw odparzeniom. Produkt ten okazał się być godnym konkurentem dla poprzednika. Faktycznie dobrze chroni przed odparzeniami, zmniejsza zaczerwienienia i łagodzi podrażnienia. Ponad to ma fajne, funkcjonalne opakowanie. Jest to miękka tuba stojąca na 'głowie' zamykana na klik. Jedyne co mi nie odpowiada w tym kosmetyku to jego konsystencja. Moim zdaniem krem jest za gęsty. Ma zbitą, bardzo lepką postać. Ciężko wycisnąć go z tubki (choć otwór jest w sam raz) oraz rozsmarować na pupie dziecka. Pocieszeniem dla mnie jest jednak fakt, że krem tworzy na skórze cienką, białą warstewkę, która chroni przed otarciami mechanicznymi i odparzeniami. I to jest właśnie zasługa jego gęstej konsystencji, bo rzadki krem z pewnością wytarłby się o pieluszkę i nic by na pupie nie zostało.




  NIVEA BABY Krem na każdą pogodę


Opis produktu:
 Dzięki formule wzbogaconej wyciągiem z nagietka i pantenolem nie tylko skutecznie chroni skórę przed niekorzystnymi warunkami pogodowymi, ale redukuje zaczerwienienia i łagodzi podrażnienia. Nie zawiera wody. Łatwo się rozprowadza i pozostawia na skórze warstwę ochronną.
  • nie zawiera wody! 
  • skutecznie chroni skórę przed mrozem, chłodem i wiatrem
  • redukuje zaczerwienienia i łagodzi podrażnienia dzięki formule wzbogaconej wyciągiem z nagietka i pantenolem
  • łatwo się rozprowadza i pozostawia na skórze warstwę ochronną 
  • bez konserwantów, alkoholu i barwników 
  • od pierwszych dni życia
Produkt posiada pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka.
Rekomendowana cena detaliczna 13,29 zł/ 50ml


Zachwycona działaniem Aksamitnego mleczka nawilżającego oraz Łagodnego szamponu i płynu do kąpieli 2w1 sięgnęłam po kolejny produkt z serii. Padło na Krem na każda pogodę. Akurat potrzebowaliśmy czegoś ochronnego, co zabezpieczy delikatną skórę mojego dziecka przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Krem ten okazał się być strzałem w 10! Wspaniale się rozprowadza, pozostawiając na skórze taką ochronną warstewkę, która skutecznie chroni skórę przed mrozem i wiatrem. Z początku, po jego nałożeniu twarz się brzydko świeci, ale po kilkunastu minutach film się całkowicie wchłania. Krem obecnie jest już na wykończeniu (myślę, że jeszcze tydzień lub dwa i się skończy), więc pewnie niedługo zakupimy wersję na lato, czyli Krem ochronny na lato o faktorze 30.



Podsumowując, Wszystkie kosmetyki Nivea Baby cechuje użyteczne opakowanie, efektywne i skuteczne działanie, ogromna wydajność, wspaniały, subtelny zapach, korzystna cena, a także fakt, że nie uczulają i nie podrażniają delikatnej skóry dziecka, dlatego można je stosować już od pierwszych dni życia. Polecam ogromnie te kosmetyki uwadze wszystkim mamom, które szukają sprawdzonych i bezpiecznych kosmetyków dla swojej pociechy. Jednocześnie zapraszam do poznania pełnej oferty marki Nivea Baby, znajdziecie tu bowiem nie tylko te kosmetyki, które Wam opisałam, ale także inne produkty do pielęgnacji skóry Waszego dziecka. Moim zdaniem marka jest godna uwagi i poznania, dlatego ją Wam polecam:-)

Zmiany, zmiany...:-)

Na pewno zauważyłyście jakie zmiany zaszły na moim blogu:-) Od dawna je planowałam, ale że nie posiadam zdolności w tworzeniu nagłówków i szablonów o pomoc poprosiłam kogoś, kto zna się na tym lepiej niż ja. A mianowicie Cathy, czyli Kasię z bloga http://www.juststayclassy.pl/. Kasia stworzyła nagłówek i szablon o jakim marzyłam. Miało być białe tło, bo chciałam żeby było przejrzyście i czytelnie. I tak właśnie jest:-) Jak się Wam podoba?:-)

P.S. Jak chcecie zrobić metaformozę swojego bloga to piszcie do Kasi. Ona na pewno Wam pomoże w zrealizowaniu Waszej wizji:-)