poniedziałek, 9 grudnia 2013

Męskie testy: Proraso, Mydło do golenia i balsam po goleniu


Pamiętacie paczkę którą otrzymałam od sklepu menspace.pl za pośrednictwem portalu Uroda i Zdrowie? Znalazłam w niej wtedy dwa kosmetyki marki Proraso - mydło do golenia i balsam po goleniu z linii niebieskiej z aloesem i wit. E. Kosmetyki tej marki to oryginalne produkty włoskie produkowane we Florencji od 1940r. Oparte są na tradycyjnej recepturze i nie zawierają zbędnych szkodliwych substancji chemicznych, takich jak parabeny, silikony i oleje mineralne.





Proraso mydło do golenia w tubie aloes wit.E  
150ml /14,90zł


Opis produktu: 
Krem ten został opracowany specjalnie po to by golenie było precyzyjne i dokładne. Chroni skórę i sprawia, że staje się gładka i miękka.

Składniki:


Tubę z kremem do golenia zapakowano w kartonowe pudełeczko i dołączono do niego rozkładaną ulotkę. Sama tuba jest wykonana z aluminium i jest zamykana na plastikową nakrętkę. Mój mężczyzna bardzo sobie chwalił taką formę opakowania. Łatwość aplikacji, jak i możliwość wyciśnięcia produktu aż do samego końca zdecydowanie do niego przemawia.



Jeśli chodzi o konsystencję, to powiem Wam szczerze, że pierwszy raz się z czymś takim spotykam. Mydło w kremie ma perłowy odcień i jest połączeniem kremu z musem. To taka mieszanka puszystej i lekkiej pianki z kremową, zwartą konsystencją kremu. Po wyciśnięciu kosmetyk na pierwszy rzut oka przypomina pastę do zębów, jednak tak naprawdę dopiero po rozsmarowaniu dostrzegamy jego puszystą, musową konsystencję. Coś niesamowitego! Jeśli chodzi o zapach to jest on bardzo intensywny i taki męski:)




Mydło w kremie w kontakcie z wodą wytwarza sporą ilość gęstej piany, która zmiękcza zarost i poprawia jakość golenia. Maszynka gładko sunie po skórze, nie powodując skaleczeń czy zadrapań. Skóra po goleniu natomiast jest gładką i miękką w dotyku, jest również przyjemnie odświeżona i pachnąca.





Proraso Balsam po goleniu aloes wit.E 
100ml / 29,50zł


Opis produktu:
Ten balsam po goleniu chroni skórę i sprawia, że staje się gładka i miękka.

Składniki:


Balsam po goleniu podobnie jak krem do golenia zapakowano w kartonik i dołączono do niego ulotkę. Różnica między nimi jest tylko taka, że balsam znajduje się w szklanej, kanciastej buteleczce, której pojemność to 100ml. Podobne buteleczki widywałam w wodach po goleniu. Tu, jeśli chodzi o opakowanie, M. był bardziej krytyczny. Szklana buteleczka w połączeniu z mokrymi dłońmi wydała mu się mało praktyczna i bezpieczna. Ja uważam, że faktycznie może i jest mało bezpieczna, ale na łazienkowej półeczce prezentuje się o wiele lepiej niż niejeden kosmetyk w plastikowym opakowaniu.



Sam kosmetyk ma śnieżno biały kolor i lejącą, ale przy tym ogromnie wydajną konsystencję. Na jednorazowe użycie potrzeba naprawdę niewiele produktu. Balsam po nałożeniu na skórę twarzy szybko się wchłania i pozostawia ją przyjemnie pachnącą. Zapach jest (w moim odczuciu) dużo bardziej przyjemniejszy, niż w kremie, a to dlatego, że jest mniej intensywny. Oba kosmetyki mimo iż pochodzą z tej samej linii pachną zupełnie inaczej.




Łagodna i kojąca formuła balsamu jest szczególnie polecana dla mężczyzn o cerze normalnej i skłonnej do podrażnień. Mój M. właśnie taką ma. Ten balsam sprawił, że jego skóra tuż po goleniu jest teraz znakomicie wypielęgnowana, jest nawilżona, ukojona i odświeżona.



Podsumowując, Proraso to linia włoskich kosmetyków do golenia, którą powinien wypróbować każdy mężczyzna. Mój M. jest bardzo zadowolony z kosmetyków tej marki, bo w znacznym stopniu poprawiły mu jakość golenia i zapewniły ochronę skóry twarzy bezpośrednio tuż po nim.


Kosmetyki marki Proraso występują w czterech liniach:
Linia biała zawiera wyciągi z ziaren owsa i zielonej herbaty i jest przeznaczona do cery wrażliwej
Linia zielona to połączenie eukaliptusa i mentolu i ma właściwości chłodzące
Linia czerwona zawierająca olejki z drzewa sandałowego i masło shea i jest przeznaczona dla mężczyzn z twardym, gęstym i trudnym do golenia zarostem
Linia niebieska (tą którą testował mój M.) z aloesem i wit. E o właściwościach ochronnych dla każdego rodzaju cery

Wszystkie kosmetyki tej marki kupicie w sklepie internetowym menspace.pl


 Dziewczyny, którą linię wybierzecie dla swojego mężczyzny?:)

piątek, 6 grudnia 2013

Mikołajkowe rozdanie!!!


Z okazji Mikołajek przygotowałam dla Was rozdanie:-)

Do wygrania jest zestaw Avon Care Cocoa Butter składający się z:
• Regenerująco-odżywczego masła do ciała 200 ml
• Regenerująco-odżywczego kremu do twarzy 100 ml
• Regenerująco-odżywczego kremu do rąk 100 ml



 
Regulamin rozdania:
1. Organizatorem rozdania i fundatorem nagrody jest autorka bloga Glamourka89.
 2. Rozdanie trwa od 06.12.2013 – 15.12.2013 do godziny 23.59. 
Wyniki zostaną ogłoszone w przeciągu 3 dni od daty zakończenia rozdania. 
3. Rozdanie jest wyłącznie dla publicznych obserwatorów mojego bloga.
4. Aby wziąć udział w rozdaniu należy prawidłowo wypełnić i przesłać poniższy formularz.
5. Aby zwiększyć szansę na wygraną można także udostępnić informację na swoim blogu 
- w formie notki lub banera odsyłającego do rozdania.
 6. Nagrodą w rozdaniu jest zestaw kosmetyków Avon Care Cocoa Butter.
  7. Spośród wszystkich zgłoszeń zostanie wylosowana 1 osoba.
8. Zwycięzca o wygranej zostanie powiadomiony drogą mailową. Na przesłanie adresu 
do wysyłki nagrody ma 3 dni. W przypadku braku odpowiedzi losuję kolejna osobę.
9. Nagroda zostanie wysłana na koszt organizatora rozdania w terminie 7 dni od dnia 
otrzymania danych adresowych. Wysyłka tylko na terenie Polski!
10. Zgłoszenie się do udziału w rozdaniu jest równoznaczne z zaakceptowaniem regulaminu.
11. Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach 
wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)
12.  Jako organizatorka zastrzegam sobie prawo do zmian w regulaminie.





czwartek, 5 grudnia 2013

Dear Body, Nawilżający krem do ciała The Wild One


Kocham wszelkiego rodzaju mazidła do ciała, dlatego gdy w listopadowym ShinyBoxie znalazłam krem do ciała nieznanej mi dotąd marki ucieszyłam się podwójnie. Po pierwsze, bo będę miała nowy krem do ciała!:) Po drugie będę miała okazję wypróbować i poznać kosmetyk marki której dotąd nie znałam.



Opis produktu:
Krem do ciała inspirowany zapachem aromatycznej maliny i zmysłowej lilii doskonale pielęgnuje i nawilża ciało. Zawarty w kremie olej avocado, olej ze słodkich migdałów i sok z liści aloesu dostarczają skórze niezbędnych składników odżywczych i nawilżających. Niepowtarzalna, delikatna konsystencja i zmysłowy zapach sprawią, że poczujesz się zniewalająco sexy.

Składniki:


Opakowanie kremu strasznie mi się podoba. Jest sexowne i bardzo kobiece. To wszystko, to oczywiście zasługa śliwkowej panterki i czarnej koronki, która skutecznie przyciąga wzrok i kusi. Wygodna w użyciu tuba, zamykana jest na zatrzask, a w jej wnętrzu kryje się 200ml średnio gęstego kremu o przyjemnym różowym kolorycie i jeszcze bardziej apetycznym malinowym aromacie. Krem swoim zapachem przypomina mi Wygładzająco-nawilżający balsam z Soraya (to ten z różowym pantofelkiem). Zapach jest słodko-owocowy. Ale nie jest on mdły, czy duszący. Rzekłabym, że jest taki w sam raz. Idealnie pasuje do sexownej oprawy tegoż kosmetyku.



Krem ma bardzo delikatną i przyjemną konsystencję. Ładnie rozsmarowuje się na skórze i w miarę szybko się wchłania. Ja wieczorem lubię nakładać go obficie na swoje ciało, dlatego z ubieraniem piżamki muszę się nieco wstrzymać, by się do niej nie przykleić. W przypadku cieńszej warstwy nie ma problemu z czekaniem. Krem nie pozostawia na skórze lepkiej warstwy, a jeśli chodzi o nawilżenie to jest ono na takim podstawowym poziomie. Tak się składa, że aktualnie nie mam problemu ze skórą, dlatego kosmetyk ten jest dla mnie wystarczający. Jednak wydaje mi się, że dla osób z bardzo suchą skórą może okazać się za słaby (szczególnie w tym trudnym dla skóry zimowym okresie).




Podsumowując, Cieszę się, że miałam okazję poznać ten kosmetyk. Jednak nie wydaje mi się, bym wróciła do niego ponownie. Jego regularna cena to koszt rzędu dwudziestu kilku złotych za pojemność która wystarcza mi na góra tydzień używania, a i z dostępnością jest kiepsko, bo nie mam w swoim mieście drogerii Hebe:/



Cena: 200ml / 27zł,  w promocji 18,89zł

Dostępność: Drogerie Hebe oraz http://dearbody.pl



Miałyście przyjemność używać kosmetyków marki Dear Body London?
Co polecacie?

wtorek, 3 grudnia 2013

Słodkie testy z Farmoną ☺


Wczoraj przyszła do mnie paczuszka od firmy Farmona.
Co w niej znalazłam?
Oczywiście wspaniały zestaw kosmetyków z serii Sweet Secret
- Korzenne pierniczki z lukrem:-)


☺ Pierniczkowy peeling cukrowy do ciała
Wyjątkowy kosmetyk o niezwykle gęstej, aksamitnej konsystencji i wspaniałym,
korzennym zapachu został stworzony do mycia i pielęgnacji ciała, dla osób, które
dbają o zdrowy wygląd skóry i lubią pozwalać sobie na chwile przyjemności.
Specjalnie opracowana, bogata receptura na bazie ekstraktu z miodu i imbiru
doskonale nawilża i wygładza ciało, a kryształki cukru trzcinowego usuwają
zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka, poprawiając dotlenienie i pobudzając
skórę do odnowy. Regularne stosowanie Piernikowego peelingu do mycia ciała
zapewnia uczucie wypielęgnowanej i jedwabiście gładkiej skóry, a wyjątkowo
aromatyczny, rozkosznie słodki zapach relaksuje i odpręża, zapewniając dobry nastrój.
☺ Piernikowy balsam do ciała
Wyjątkowy kosmetyk do pielęgnacji ciała o aksamitnej konsystencji i zmysłowym,
korzennym zapachu został stworzony z myślą o tym, by rozpieszczać zmysły i ciało.
Powstał na bazie ekstraktu z miodu i imbiru, dzięki czemu skutecznie pielęgnuje skórę,
a do tego obłędnie pachnie, pozostawiając długotrwały, kusząco słodki zapach. 
Regularne stosowanie Piernikowego balsamu do ciała daje uczucie wypielęgnowanej,
jedwabiście gładkiej i pachnącej skóry. Bogata receptura intensywnie nawilża i głęboko
odżywia skórę, poprawiając jej jędrność i gładkość, a wyjątkowo aromatyczny,
 bajecznie słodki zapach uwalnia od stresu, relaksuje i odpręża, wyraźnie poprawiając nastrój.


☺ Waniliowy krem do rąk i paznokci
Wyjątkowy kosmetyk o delikatnej, aksamitnej konsystencji i wspaniałym orientalnym
zapachu został stworzony z myślą o tym, by rozpieszczać zmysły i ciało.
Powstał na bazie ekstraktu z wanilii i indyjskich daktyli, dzięki czemu zapewnia
doskonałą pielęgnacją skóry rąk i paznokci. Intensywnie i głęboko nawilża skórę,
poprawiając jej kondycję i wygląd oraz sprawia, że dłonie na długo pozostają gładkie
i miłe w dotyku. Dodatkowo wyjątkowo apetyczny, uwodzicielsko słodki zapach,
zapewnia doskonały nastrój i uczucie komfortu.


Dziewczyny, mówię Wam wszystkie kosmetyki pachną cudownie!:-)
A zwłaszcza te pierniczkowe, które idealnie pasują na zimowo-świąteczny okres.
Dziś wieczorem zaczynam testy. Recenzji spodziewajcie się wkrótce:-)

niedziela, 1 grudnia 2013

Mixa Baby, Lipidowy żel do ciała i włosów bez mydła


Lipidowy żel marki Mixa Baby nie jest pierwszym produktem z linii dziecięcej, który miałam przyjemność używać. Po miłych doświadczeniach związanych z użytkowaniem  Łagodzącej wody oczyszczającej bez spłukiwania zdecydowałam, że sięgnę po kolejny produkt z tej serii. Gdy go już dobrze przetestowałam okazało się, że drugi taki sam kosmetyk otrzymam do testów od TestMeToo. W pierwszej chwili bardzo się ucieszyłam na wieść o pierwszych testach na tym portalu, jednak później zaczęłam nieco żałować, że trafił mi się akurat ten produkt...



Opis produktu:
Żel zawiera niewielkie stężenie składników powierzchniowo czynnych. Łagodnie myje skórę i włosy dziecka. Wzbogacony w olejek ze słodkich migdałów nawilża i odżywia jego skórę. Kremowa piana bardzo łatwo się zmywa. Skóra jest miękka , a włosy - miękkie i błyszczące. Dziecko zachowuje delikatny zapach czystości. Optymalna Tolerancja: Skład dobrany tak aby minimalizować ryzyko wystąpienia reakcji alergicznych; Testowano pod kontrolą dermatologiczną i oftomologiczną. Nie szczypie w oczy. Tak delikatny, że można go używać do często, jak chcesz. Idealny także do codziennego mycia wrażliwej skóry całej rodziny. 
 wizaz.pl

Składniki:





Lipidowy żel do ciała i włosów bez mydła podobnie jak Łagodząca woda oczyszczająca znajduje się w wygodnej butelce z dozownikiem. Przyznam, że takie rozwiązanie jest dla mnie bardzo wygodne. Jedno naciśnięcie i na dłoni mam tyle produktu ile mi trzeba. Nie ma mowy o nadmiernym wylewaniu i marnowaniu produktu. Pompka oprócz tego, że dozuje produkt pełni jeszcze jedną funkcję. Zabezpiecza go przed przypadkowym rozlaniem. Po przekręceniu jej w odpowiednią stronę dozownik zostaje zablokowany i  kosmetyk się nie wylewa. Takie rozwiązanie idealnie sprawdzi się np. w podróży. Opakowanie ma pojemność 250ml.



Konsystencja jest typowa dla tego typu produktu. Jest lejąca i odpowiednio gęsta. W kontakcie z wodą żel pieni się dość dobrze. Jedynym jego minusem jest zapach. Jest on bardzo specyficzny. Spotkałam się z określeniem, że pachnie jak migdały (żel zawiera olejek ze słodkich migdałów). Ja tam żadnych migdałów nie czuję. Dla mnie zapach ten jest za słodki i tym samym wyjątkowo mdły. Zupełnie nie przypadł mi do gustu. Natomiast moja mama bardzo się z nim polubiła. Widać kwestia gustu.



Lipidowego żelu używałam na spółę z córą. Przyznam szczerze, że żel ten pełniący funkcję kilku kosmetyków w jednym sprawdził się u nas doskonale. Myłam nim zarówno swoją twarz i ciało, jak i delikatną skórę swojego dziecka. Żel nie wysuszał, ani nie podrażniał skóry. Za to pozostawiał ją miękką i miłą w dotyku. Do włosów go nie stosowałam i chyba dobrze się stało, bo podobno lubi je plątać. Prawdę mówiąc, gdyby nie ten okropny zapach, który bardzo mi przeszkadzał podczas jego użytkowania, żel ten zapewne zagościł by w mojej łazience na dłużej, a tak oddałam go mojej mamie.



Cena: 250ml / 14,99zł

Dostępność: Drogerie Rossmann



Znacie ten żel? Czy Wam też nie odpowiada jego zapach?